Matka

Autor: Jacek Szafranowicz, Gatunek: Poezja, Dodano: 12 września 2017, 03:46:45

Potrzebowała przemeblowywać. 

Przemeblowywała i z sześć razy w roku. 

Przychodził wujek z kuzynami i przestawiali, 

a jak raz zapytała, czy tak 

 

Jest wreszcie najlepiej, ojciec rzucił żartem, 

żeby wreszcie przestała 

się wygłupiać i poszła pograć w tetrisa. 

Wtedy nastąpił przełom: wylądował na podłodze.  

 

Matka życzyła sobie dużej zmiany. 

Terapia spadła jak gwiazda z nieba. 

A tam ją tak przemeblowali, że niektórzy 

musieli wybierać: albo piwnica, albo ulica. 

 

Myślę o niej czasem.  

Mamy sierpień, więc pewnie ogródek 

wywraca do góry nogami, a wieczorem 

sadza się przed telewizor i ogląda boks. 

 

VIII 2015

Komentarze (1)

  • Dla mnie, to niby krytyka 'matki', ale tak naprawdę, to 'ojciec' jest krytykowany, (dziecko, zakładem, jest za małe, aby mieć coś do gadania). Ojciec nie był mężczyzną, to i 'wylądował na podłodze'.
    Gdybym wyłapała, że taka jest intencja tekstu, byłoby NWK. Jednak nie czuję tego.

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się