Brzytwa

Autor: Jacek Szafranowicz, Gatunek: Poezja, Dodano: 27 stycznia 2018, 18:07:03

Tym jest właśnie bycie mężczyzną: 

chwytać z rana za brzytwę, czy jesteś w nastroju, czy nie


czy masz dreszcze, czy dręczą cię nerwobóle

 

to podstawa, bo co by się nie działo,

chłopu trzeba trzymać fason.

 

I to jest właśnie odpowiedzialność: 

brać to na bary, dzień za dniem, jakbyś


się nie czuł. I ani waż mi się myśleć, że

inni mają lepiej, chwytaj 

 

i przestań się wygłupiać

 

Tak sobie powtarzam, kiedy patrzę na nią,

w pół otwartą, jak niedomknięte usta.

 

Pamiętam cię dokładnie tak: kawałek metalu

obudowany szczelnie dębiną.

 

Kolejny dowód na to, jak niewiele słyszymy

za życia, i jak wiele potrzebujemy

 

sobie dodać.

Komentarze (4)

  • Ładny wiersz Jacku. Choć dramatyczny przy końcu. Mam nadzieję, że z wiosną zmienisz tematykę. Na miłosną. Czemu nie?

  • to już jest o...:)

  • nikomu nie ujmując :)

  • Beata Kyan: ?

Musisz być zalogowany, żeby dodawać komentarze. Zaloguj się
Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się